
Od Autorki
Wiele lat spędziłam na siłowaniu się ze sobą, próbując uciec od przebodźcowania i regulując napięcie jedzeniem. Dopiero praca z ciałem uświadomiła mi, że nerwów nie da się uciszyć w głowie – trzeba je uwolnić fizycznie. Napięciownik dostarczy Ci pełnej wiedzy, ale wiem, że w największym kryzysie czasem potrzebujemy po prostu oddać stery. Dlatego Magda swoim spokojnym głosem przeprowadzi Cię przez proces uziemienia, pozwalając Twojemu układowi nerwowemu wreszcie bezpiecznie opuścić gardę i realnie odpocząć.
Monika Michalak


























Od lat zmagałam się z problemami ze snem – na 7h snu 1.40h to były same wybudzenia, więc codziennie czułam się jakbym nie spała w nocy nic. Nie będę ukrywać, że naprawdę kupiłam Napięciownik, z nadzieją że chociaż trochę uda mi się poprawić jakość snu. Nie przeczytałam jeszcze całego e-booka, wprowadziłam tylko rzeczy omówione w Zielonych Kartach i już po dosłownie 4 dniach zmian, ilość wybudzeń spadła z prawie 2h do 10 minut. Łzy wzruszenia i wdzięczności! Z racji tego, że przewlekły stres i napięcie jest mi znane również od lat, to nie mogę się doczekać jakie efekty przyniesie dalsza praca z Napięciownikiem. Polecam każdemu, kto się waha czy po niego sięgnąć – absolutnie warto 🤍
Cóż nie będę kłamać, że kupiłam go raczej z myślą ” dobra, kupię przeczytam i pewnie i tak się nic nie zmieni – bo przecież ja mam wiedzę, czytam ogrom treści na ten temat, ale dotychczas jakiś niewielki procent z niej u mnie realnie funkcjonuje…”. I jakie było moje zaskoczenie jak już na wstępie się poryczałam – dosłownie, ruszyło mnie coś co było głęboko zakopane i postanowiło chcieć wyjść na wierzch. Napięciownik czytałam na raty bo dużo treści, dużo wiedzy i dużo trudnych tematów. Doceniam go jednak za konkrety i za to, że nie ma owijania w bawełnę – jest jasno i konkretnie, czasem aż boli! I sama się łapałam na tym, że no cóż “czytam – nie chcę czytać” wiec wchodzę sobie w telefon i dla “odstresowania” przechadzam się po wirtualnych sklepach, tylko po to, żeby dodać coś do koszyka, chociaż nie mam zamiaru niczego kupić. A potem lampka się zapala i człowiek uzmysławia sobie co robi. Także z ręką na sercu polecam ! Mimo, że go przeczytałam wiem, że wrócę jeszcze do niego milion razy, bo zmienić niektóre nawyki i zachowania to nie taka łatwa sprawa… jednak tym razem jest nadzieja, że mi się to uda… bo mam realne sposoby na to jako sobie z tym radzić kiedy mam przestrzeń, ale też w sytuacjach kiedy wszystkie czujki w mojej głowie i ciele świecą się na czerwono. Monika dziękuję ci za tego ebooka !
Moniko, bardzo dziękuję za to stworzenie tego produktu. To chyba najlepszy ebook, jaki kiedykolwiek czytałam. W bardzo prosty i zrozumiały sposób pokazujesz jak działa nasz układ nerwowy i skąd bierze się napięcie w ciele. Bardzo doceniam praktyczne wskazówki i ćwiczenia – naprawdę pomagają lepiej zrozumieć siebie i zadbać o regulację układu nerwowego.