Czytelnia

1#. Jak być fit i nie zwariować?

Grudzień 12, 2018

Hejka naklejka! 


Witam się z Wami w moim nowym miejscu w Internecie. Projekt, w który będę wkładać całe swoje serducho, żeby jak tylko mogę promować zdrowe podejście do życia – zarówno pod względem żywieniowym oraz treningowym.

Będzie różnorodnie, to na pewno! Pojawią się porady oraz artykuły (porządna dawka wiedzy), przepisy i trochę lifestyl’u – czyli coś przed czym długo się wzbraniałam.

Powoli będę opowiadać swoją historię. Historię dziewczyny, która z totalnego antysporta, zmieniła się w osobę, która nie wyobraża sobie życia bez aktywności fizycznej. O dziewczynie, która nie zawsze dokonywała mądrych wyborów żywieniowych, popadała w skrajności, a która teraz z jednej strony ma lodówkę wypchaną po brzegi zdrowymi produktami, a z drugiej nie boi się pójść na pizzę czy burgera.

Napiszę o moich sukcesach, ale też o wielu porażkach – i tak wiem, że NIE jest to ani instagramowe, ani modne, za to jest LUDZKIE.

Jeśli chcecie poczytać o ideałach, to ten blog nie jest dla Was. Jeśli jednak macie ochotę spędzić ze mną trochę czasu, dowiedzieć się więcej o zdrowym odżywianiu, treningu oraz zarazić się motywacją i uśmiechem, to krótko mówiąc: be my guest and enjoy.


Na pierwszy ogień pogadajmy o trendzie, który opanował świat i jest najbardziej popularny na mediach społecznościowych.

Żyjemy w czasach przepełnionych byciem #fit. Na półkach sklepowych bez problemu znajdziemy batoniki w stylu fitness, płatki śniadaniowe ze szczupłą sylwetką na opakowaniu czy też oddzielne działy ze zdrową i ekologiczną żywnością. Na Facebooku, Instagramie oglądamy piękne i wyrzeźbione sylwetki, propozycje ćwiczeń oraz zdrowych posiłków.

Można powiedzieć, że zmiana jest pozytywna: wiedza na temat wpływu jedzenia oraz aktywności fizycznej na nasz organizm zwiększyła się diametralnie.

Konsumenci są bardziej świadomi swoich wyborów żywieniowych, siłownie notują większą frekwencję aktywnych klubowiczów, producenci … rozmnożyli się i przede wszystkim: stali się jeszcze bardziej przebiegli w reklamowaniu swoich produktów.

Jak więc być #fit i nie zwariować?

Moja pierwsza rada: nie traktuj bycia fit jako chwilowej mody, celu samego w sobie lub po prostu drogi do uzyskania idealnej sylwetki na wakacje. To nie o to chodzi. To dbanie o swój organizm poprzez odpowiednio zbilansowaną dietą oraz aktywność fizyczną. Zarówno trening, jak i żywienie powinno być dopasowane do Twoich potrzeb oraz upodobań. Pozwoli Ci to zachować zdrowie, zarówno fizyczne jak i psychiczne, a przede wszystkim będziesz w stanie wydobyć maksimum możliwości ze swojego ciała!

Czy zgodzicie się ze mną w stwierdzeniu, że skrajności są łatwiejsze od złotego środka? Moim zdaniem dużo prościej jest trzymać restrykcyjnie niskie kalorie, odmawiać sobie rzeczy, które nie wpisują się w kanon bycia #fit albo z drugiej strony: przesadzać z jedzeniem (w tę stronę na pewno jest łatwiej!), niż znaleźć harmonię i raz na jakiś czas pozwolić sobie na „cheat meala”, lecz potem wrócić do trzymania „czystej michy”.

Nigdy nie lubiłam wyrażenia „zaczynam dietę” – wiadomo, że skoro jest początek to musi być i koniec.

Zdecydowanie jestem zwolenniczką trwałej zmiany nawyków żywieniowych. Jedni zrobią to wolniej, a inni od razu wyrzucą z szafek wszystkie ciastka, chipsy i przetworzone jedzenie. Pamiętajcie jednak, że NIE ma obowiązku jedzenia zdrowych batoników, kulek mocy czy picia odżywki białkowej, albo co gorszego: codziennie tego samego, żeby nasz jadłospis był odpowiednio zbilansowany. Jedzenie ma być przyjemnością, a nie katorgą! Twoje posiłki powinny zawierać wszystkie makroskładniki (białko, węglowodany oraz tłuszcze), być różnorodne, smaczne oraz przygotowane z dobrych jakościowo produktów. Nie zapomnij też o wodzie – kolorowe i gazowane napoje to nie to samo! – nawet jeśli są light i mają zero kalorii.

Wszyscy chodzą na siłownie, więc Ty też musisz? Absolutnie nie!

Wolisz biegać (szanuję, ja nie lubię!), jeździć na rowerze albo pływać? Wybierz taką aktywność fizyczną, która sprawia Ci przyjemność. Tylko z pozytywnym nastawieniem będziesz robić trening z radością. Ćwiczenia wykonywane na przymus mogą Cię szybko zniechęcić do jakiejkolwiek formy ruchu. Wysiłek ma dodać nam energii, pozytywnie zmęczyć i wzmocnić nasze ciało. Pamiętaj jednak, żeby zwrócić uwagę na technikę ćwiczeń. Wykonywane w nieprawidłowy sposób narobią więcej szkody niż pożytku.

Strzeż się #fit produktów – te, które najgłośniej się reklamują, często mają najgorszy skład.

Zwróć uwagę na etykietę i dokładnie sprawdzaj zawartość poszczególnych składników. Cukier (trzcinowy, kokosowy, palmowy to też cukier!) może być przemycony pod nazwą syropów (glukozowo – fruktozowy, z agawy, słodowy, klonowy) czy też miodu/melasy. I żeby było jasne – nie stawiam na równi cukru i miodu, bo mają diametralnie odmienne właściwości zdrowotne (o ile można powiedzieć, że cukier posiada je w ogóle). Łączy je jednak fakt, że zawierają kalorie. A kalorie przekładają się na nasz dzienny bilans energetyczny.

A co lepsze! Zdrowe batoniki możesz bez problemu samodzielnie przygotować w domu. Nie dość, że Twój portfel Ci za to podziękuje to jeszcze masz pełną kontrolę nad użytymi do ich wykonania składnikami.

Czas – tego nie przeskoczysz!

Potrzebujesz czasu na przygotowanie posiłków, na trening, na odpoczynek. Nie da się mieć ciastka i zjeść ciastka. Jeśli chcesz dostarczać swojemu organizmowi odpowiednie paliwo, musisz zorganizować dzień, tak żeby na bieżąco przygotowywać posiłki do pracy/szkoły. Możesz również skorzystać z opcji cateringu dietetycznego lub zamawiać jedzenie na wynos, jednak w takich przypadkach, należy liczyć się z większymi kosztami i tym, że nie jesteś stanie kontrolować tego co spożywasz. Z cateringiem jak z #fit produktami – może być zdrowy tylko z nazwy. Gotowanie samemu w domu, będzie bardziej ekonomicznym wyborem. Dodatkowo: sam/a decydujesz co znajdzie się w Twoim menu!

Na koniec chciałabym jeszcze zaznaczyć najważniejszą kwestię.

Bycie #fit to nie wyrzeźbiona sylwetka, idealnie wyliczone co do makroskładników posiłki, 10 tysięcy kroków dziennie czy proteinowa przekąska na drugie śniadanie.

To styl życia, Twój zdrowy styl życia! Dobre jakościowo jedzenie, trening wykonywany z przyjemnością, odpowiednia ilość snu, ale też czas spędzany z bliskimi, próbowanie nowych smaków i odwiedzanie restauracji (szczególnie tych, które nie mają podanych wartości kalorycznej potraw – dla równowagi). To również świadomość.

Czekolada na sklepowej półce nigdy nie przestanie kusić – ale wiesz, że zjedzenie całej tabliczki nie jest najlepszym pomysłem, a gdy masz do wyboru windę lub schody, stawiasz na drugą opcję– nawet się nad tym nie zastanawiając. Tak działają nawyki!

Mogłabym tak wymieniać dalej, ale wiem, że rozumiecie o co mi chodzi.

Żyjcie tak, żeby każdego wieczoru powiedzieć sobie: to był dobry dzień!


Tyle na dzisiaj ode mnie! Biorę głęboki oddech i klikam “opublikuj”. Dajcie znać czy myślimy podobnie!

Ściskam!

M.

 

Zobacz także

5 komentarzy

  • Odpowiedz Paweł Grudzień 13, 2018 o 7:50 am

    Dokładnie tak! Mody pojawiają się i znikają jednak w tej modzie #fit, jeżeli dobrze się temu przyjrzeć jest moc – zddrowe nawyki, które tak szybko nie przeminą. Oczywiście, jak to zwykle w życiu bywa, TO ZALEŻY…. właśnie od naszego podejścia. Twoje wydaje się bardzo zdroworozsądkowe, wypośrodkowane i moim zdaniem – właściwe. Jakaś taka nasza ludzka natura, że lubimy przesadzać i przez to sobie szkodzimy, nie rozumiem tego 😀

    • Monika Michalak
      Odpowiedz Monika Michalak Grudzień 19, 2018 o 8:32 am

      We wszystkim ważny jest umiar! Taki trudny do znalezienia, ale warto nad nim popracować, bo przyniesie efekty! 🙆🏼‍♀️

  • Odpowiedz Aneta Grudzień 13, 2018 o 1:39 pm

    Zgadzam sie z tobą w 100% 😉 warto zadbać o swoje zdrowie. Warto podchodzić do zmian żywieniowych indywidualnie. Fajnie jest też znać sklad produktów, nie warto ufać “fit” produktom xD

    • Monika Michalak
      Odpowiedz Monika Michalak Grudzień 19, 2018 o 8:31 am

      Zwłaszcza, że to najczęściej fit produkty mają najgorszy skład albo są bardzo przetworzone!

  • Odpowiedz Pani Dusza Lipiec 30, 2019 o 12:58 am

    Tekst idealnie w punkt ☺️ trochę trzeba poprzesadzać, żeby dotrzeć do tego luzu w głowie 😄

  • Zostaw odpowiedź